Milsimy - Medycy

Dyskusje, pomysły, propozycje. Tu rozmawiamy o wszystkim co dotyczy milsimów.

Milsimy - Medycy

Postprzez Foka » 2009-04-29, 14:18

Na wstępie - aktualnie opublikowana wersja MCS jest obowiązującą na 48h i ustalenia poczynione tutaj nie będą miały wpływu na zasady na tej grze.

Pomysł na wątek wziął się z dyskusji nt. MCS na Warriorze
http://www.warrior.pl/forum/viewtopic.php?t=20186
http://www.warrior.pl/forum/viewtopic.p ... &start=150
Padł, wg mnie sensowny pomysł, żeby spróbować wypracować system wspólny dla kilku środowisk. Można zacząć od najbardziej rozplenionych na forach ;) CCS i MCS. Najwięcej kontrowersji budzą tematy ograniczeń pojemności magazynków i medyków i myslę, że najlepiej od nich rozpocząć dyskusję.

Do dyskusji zapraszam wszystkich aktywnych milsimowców ze wszystkich rejonów kraju. Ustalamy zasady dla nas wszystkich :)

--------------------------------------------

Tutaj porozmawiajmy o zasadach obowiązujących medyków. Kim może być medyk, co ma mieć ze sobą, jak ma opatrywać ranę?
W tej chwili są dwa powszechne rozwiązania:
1 medykiem może być każdy, do opatrzenia wystarczy założenie bandaża/opatrunku. Medyk ma limitowaną ilość opatrunków 3,5,10.
2 żeby być medykiem trzeba ukończyć certyfikowany kurs PP na poziomie BLS, medyk ma mieć skompletowaną "prawdziwą" apteczkę, a opatrzywanie ma przebiegać jak w przypadku prawdziwej rany (wg wskazówek z karty trafień)


Jakie są propozycje i przemyślenia nt. unifikacji zasad?
Avatar użytkownika
Foka
Administrator
 
Posty: 445
Dołączył(a): 2006-07-16, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Lup » 2009-04-29, 23:14

To może cofnijmy się do początku i wpierw zdecydujmy po co to nam i jaką ma spełniać funkcję?

Na razie widzę konflikt między tymi co chcieli by większej symulacji ran i ich opatrywania, bo ich to interesuje samo w sobie, a nie tylko milsim jako taki oraz tych, dla których jest to element milsima i nic więcej.


BTW:
W niektórych środowiskach jest problem z odpowiednio przeszkolonymi ludźmi, w innych jest nawet po 80% po szkoleniach.
Na grach często jeszcze ograniczona jest maksymalna ilość medyków na podaną ilosć ludzi w zespole. Bywają różne symulacje medevac. Od "umówmy się, że miało miejsce" po wezwanie medevac z podaniem 9linijkowca i faktycznej ewakuacji pojazdem.
Problem to chyba granica między symulacją a umownym przyjęciem z racji braku możliwości i środków.
Avatar użytkownika
Lup
Administrator
 
Posty: 469
Dołączył(a): 2006-07-25, 20:03
Lokalizacja: Khatovar/3miasto

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez thor » 2009-04-30, 01:08

Medyk na MILSIMIE powinien zachowywać się w trakcie wykonywania swoich "zadań" jak "prawdziwy". Nie chodzi tu przede wszystkim o sposób i "dokładność" zakładania opatrunków ale przede wszystkim o CZAS. Założenie "byle jak" kawałka bandaża/opatrunku to kilkanaście/kilkadziesiąt sekund i w przypadku RL obaj delikwenci wracają do "walki".
Skoro określamy zasadami rodzaj "ran" czy efekt trafienia to chyba logiczne i jednoznaczne jest odpowiednie "zajęcie się" odpowiednim efektem trafienia.

Powtórzę to co już kiedyś gdzieś napisałem: Jakość symulacji to m.in. takie właśnie elementy jak symulacja pracy medyka. Kolejna kwestia to realny poziom wyszkolenia medycznego. O ile na zwykłych kilkugodzinnych imprezach można olać jakiekolwiek zabezpieczenie medyczne choćby z powodu z reguły "bliskości" placówek służby zdrowia typu przychodnie, szpitale czy pogotowia, o tyle na imprezach trwających dobę i więcej często na zadupiach powinniśmy mieć "zaplecze" medyczne choćby w zakresie pierwszej pomocy którą większość z nas w jakimś tam stopniu powinna znać, choć dużo lepiej się czuję mając np w ekipie Churchila ;) Dlatego wg mnie wymóg REALNEGO przeszkolenia każdego medyka jest na tyle sensowny, że z jednej strony gwarantuje jakiś zwiększony poziom realnego bezpieczeństwa, z drugiej strony ułatwia znacznie odzwierciedlenie realiów pracy medyka na polu walki.

Kwestia "nieposiadania" w ekipie tak przygotowanych ludzi dla mnie nie jest argumentem. Jeżeli ekipa skąłda sie z 5 i więcej ludzi nie widze problemu złożyć się raz na rok czy dwa lata na szkolenie dla jednej/dwóch osób. Myślę, że nie jest to wiele jeżeli chodzi o wymagania stawiane ludziom chcącym sie bawić na takim a nie innym poziomie.
thor
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 2008-11-28, 23:38

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Python » 2009-04-30, 10:15

Foka napisał(a):Tutaj porozmawiajmy o zasadach obowiązujących medyków. Kim może być medyk, co ma mieć ze sobą, jak ma opatrywać ranę?
W tej chwili są dwa powszechne rozwiązania:
1 medykiem może być każdy, do opatrzenia wystarczy założenie bandaża/opatrunku. Medyk ma limitowaną ilość opatrunków 3,5,10.
2 żeby być medykiem trzeba ukończyć certyfikowany kurs PP na poziomie BLS, medyk ma mieć skompletowaną "prawdziwą" apteczkę, a opatrzywanie ma przebiegać jak w przypadku prawdziwej rany (wg wskazówek z karty trafień)


Jestem oczywiście za wersją 2.

Temat był ten wałkowany na warriorze. Doszliśmy do wniosku, że "medyk" nie jest specjalnością "dla sztuki". Powinien mieć możliwość udzielenia REALNEJ pierwszej pomocy w wypadku obrażeń odniesionych na jakimś zadupiu w trakcie milsima. Można wpaść na drut kolczasty, zostać potrąconym przez samochód, może komuś wypalić granat w ręku - wtedy MEDYK jest najbliżej i może komuś bardzo pomóc.

Drugorzędne jest opatrywanie rannych symulowanych. Powinno ono ograniczać się do "obandażowania" rany i ewentualnego usztywnienia rannej kończyny.
(Oczywiście w sposób jak najbardziej zbliżony do opatrywania realnej rany. Jednak odpuściłbym symulowanie kroplówek, lewatywy itd. Zrobi się z tego jakiś komiczny larp.)
Następnie ranny powinien zostać ewakuowany !
I tutaj tkwi problem, bo myślimy w kategoriach naszych możliwości (czyli na ogół brak wsparcia medycznego z poziomu wyższego - batalionu, czy brygady).

Powoli zaczynają się jednak tworzyć podwaliny pod teamy zainteresowane GŁÓWNIE ewakuacją rannych, więc być może problem rozwiąże się naturalnie. Medyk polowy będzie zakładał opatrunki, a potem zajmą się nim już "specjaliści".

Natomiast medyk nie powinien być ograniczany w opatrunkach ! Ma to tylko sens na strzelankach, gdzie ilość opatrunków=ilość respawnów. Medyk milsimowy CCS zużywając 2 opatrunki na ranę ciężką RC, wcale nie przywraca nikogo do stanu używalności ! Mogłoby się okazać, że lepiej jest "naprawić" 5 osób z RL, i nie ratować tych z RC. (Bo RC już nie walczą, a RL tak.)
I nie ma co mirmiłować na ludzi, że by tak zrobili - dla dużej ilości milsimowiczów bardzo ważne jest wykonanie zadania - nawet za cenę pozostawienia rannych.
Python
Świeżak
 
Posty: 10
Dołączył(a): 2009-04-29, 15:59

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Wokash » 2009-04-30, 12:16

Obecne zasady CCS stosują wariant pośredni czyli medykiem można być zarówno jako osoba po kursie jak i osoba bez kursu ale za to z pewnymi ograniczeniami co do tego co ma mieć. Powoli ta opcja z LARPowcem umiera...
Faktycznie wygląda to tak, że już dawno nie widziałem medyka LARPowca...wszyscy są po kursach... i pewnie zaniedługo nastąpi całkowite przejście na osoby po kursach. Zwłaszcza, że są teamy, które promują naukę PP.
Kurs nie jest drogi (dziwię się jak gdzieniegdzie słyszę, że kurs to kupa kasy... od osób, które noszą repliki za 2K PLN, a za dwa razy tyle szpeju), a pomaga na prawdę... Nie wiem jak jest na północy ale u nas zdarzają się wypadki, wyziębienia, odwodnienia i wtedy takie osoby mogą udzielić na prawdę pierwszej pomocy.
Nadto prowadzi to do poprawienia jakości imprezy... jeśli się mówi o autentyźmie strzelania (niskie pojemności magów itd) to czemu nie autentyzm ratowania? W pewnym stopniu się da i z resztą to też daje adrenalinę... jak chłopaki z teamów które podchodzą do sprawy poważnie ratują to czasem aż miło popatrzeć... wojna to także ratowanie rannych kolegów, nie tylko fragi i misje... a czemu tego nie robić lepiej.
Avatar użytkownika
Wokash
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 2009-04-29, 14:32

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Lup » 2009-04-30, 15:09

Z tymi kosztami to bywa różnie. Ja na swój ostatni załapałem się przez przypadek w robocie, bo z głupia frant spytałem o to.
A wiedza zawsze sie przyda, nawet jeśli w praktyce będę potrafił zastosować z tego choć 20% to zawsze coś więcej niz zero.
Avatar użytkownika
Lup
Administrator
 
Posty: 469
Dołączył(a): 2006-07-25, 20:03
Lokalizacja: Khatovar/3miasto

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Wokash » 2009-04-30, 15:47

No właśnie...
U nas w Teamie połowa osób ma kursy zrobione za własną kasę, a połowa to osoby które zrobiły kursy w ramach służb mundurowych, studiów medycznych itp

Dziwi mnie dysonans na zasadzie.
Magi trzeba sobie kupić i nie można nosić luzem amunicji bo przecież wydanie kilku stówek na magi to nie problem, przy jednoczesnej opcji że nie warto wydawać kilku stówek (kurs PCK, który u nas jest honorowany kosztował bodaj 200 zł) bo... no właśnie dlaczego?
Jak ktoś będzie potrzebował 100% szwejowania to i tak ustali limity... ale po co wprowadzać je na dzień dobry, sztucznie i do tego jeszcze na niskim poziomie.
Avatar użytkownika
Wokash
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 2009-04-29, 14:32

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Tato » 2009-04-30, 17:07

Jestem zdecydowanie za opcją nr 2. Napisze to samo co napisałem Foce na Wrr.

Uważam, że konieczność kursu jest bardzo korzystną rzeczą dla środowiska w ogóle: jest to byc może jedyny kurs z tych, które robimy który może sie przydac gdziekolwiek indziej niz w grze.

Skończyłem kurs Ratownictwa i mój stosunek (oraz wszystkich moich kolegów po kursach) do opatrywania ma MS-ach sie zmienił. Nie ma juz mowy abysmy na postrzał w klatę załozyli gazik i zamiecione.

Zaczelismy inwestowac kasę w apteczki i ich wyposażenie z tym samym zapałem i entuzjazmem z jakim do tej pory ładowalismy w szpej i repliki.

Odnosząc się do watpliwości:

kasa dodatkowa na apteczki. Koszt jest bez porównania do tego co wydajemy na CASVy EoTechy i inne ACOGi. Pełny IFAK (z wyposazeniem) kosztuje 30 USD. Skompletowanie apteczki osobistej kosztuje w Polsce jeszcze mniej. To o apteczkach osobistych. Co do apteczek medyków - team może sie zrzucic na jej wyposażenie. A ono nie jest wiele drozsze! Bo w odróżnieniu od "the real thing" nie mamy tam sprzetu do wkłuwania, intubowania etc. Przykładowo - Okazjonalnego qiukclota warto mieć "na wsiakij pażarnyj słuczaj" bo do mislimowego tamowania rany tetniczej wystarczy optarunek uciskowy z normalnych opatrunków (grosze) i staza (wielorazowego uzytku przecież).

Kasa na kursy. Z doświadczenia - spójrzcie na Wrr. Znajdźcie chociaż JEDEN post napisany po wprowadzeniu nowych zasad CCS od KOGOKOLWIEK, że to grzybnia i on nie ma uważa że nowe zasady drenują mu kieszeń.Wrecz przeciwnie zobaczycie wysyp chetncyh na szkolenia z dziedziny pierwszej pomocy. Az trudno myśleć o lepszej "modzie" jak ta na kursy pomocy, prawda?

Słowo honoru, nie rozumiem tego oporu przed wprowadzeniem obowiazkowych skoleń medycznych od osób nawołujacych do realizmu w grze, czyli od nas, osób zajmujacych sie milsimami.
Tato
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2009-04-29, 16:31

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez macio68 » 2009-05-05, 00:42

Generalnie zgadzam się z Pythonem. Powiem tak - jestem medykiem zawodowo. I analizując wypowiedzi Szanownych Przedmówców, tu i na warriorze mam wrażenie, że mylicie dwie różne sprawy. Jedna to niewątpliwy sens posiadania w teamie człowieka z wyszkoleniem medycznym, czy ratowniczym, na wypadek wypadku. Absolutnie się zgadzam. Inną rzeczą, czy ten człowiek akurat również w airsofcie ma życzenie robić to, co robi na codzień, bo to - to już niekoniecznie. Co nie oznacza, że nie może, ale niekoniecznie MUSI... Druga sprawa to ograniczanie liczby opatrunków jakie medyk ma przy sobie, czy też - liczby rannych, jaką może opatrywać bez respawnu apteczki, moim zdaniem - bez sensu. Poza tym pełny IFAK (poza tym, że kosztuje ok 30$), to zawiera właśnie np CATa (czyli stazę taktyczną) - i nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek dla podniesienia realizmu założył sobie CATa wg wszelkich prawideł medycyny sosenkowej np. na SYMULOWANĄ RANĘ PRZEDRAMIENIA. I tu jeszcze jedna uwaga: co innego ratownictwo medyczne w warunkach nazwijmy to: "cywilnych", a co innego w ramach TCCC (polecam poszperanie po necie, nawet materiały szkoleniowe dla plutonów urazowych czy PJów dość wyraźnie mówią co i w jakiej kolejności - i na którym etapie - się robi, włącznie z tym jak i na jak długo zakłada się CATa ); poza tym - nie dajmy się zwariować, milsim to symulacja, dotyczy to również zaopatrywania rannych. Chyba, że zorganizujemy med-sima... Tylko co wówczas? Opatrunek Ashermana na ranę klp? Nakłucie odmy prężnej igłą zastawkową? Wkłucie doszpikowe? Konikotomia? Antybiotyki itd? CZY TEŻ TYLKO SYMULACJA TAKICH DZIAŁAŃ?
Mówiąc krótko: rozumiem potrzebę posiadania medyka z wykształceniem, niekoniecznie stawiałbym taki wymóg medykowi milsimowemu, który raczej NIE MUSI tego robić w realu (ale MOŻE NA MILSIMIE, BO TO SYMULACJA), jestem przeciwny ograniczaniu W ZASADACH liczby opatrunków/liczby możliwych do opatrzenia ludzi. Natomiast jak najbardziej - możliwie jak najbardziej ZBLIŻONE do realizmu opatrywanie ran, włącznie z unieruchomieniem kończyny czy właściwym opatrunkiem RC brzucha (takiej z wytrzeweiniem...); ale jak ma być max-realnie - to NA WŁAŚCIWYM ETAPIE TC3.
I na koniec:
Okazjonalnego qiukclota warto mieć "na wsiakij pażarnyj słuczaj"

Rozumiem, że wiesz jak się tego używa (a masz I czy II wersję?), jakie ma ograniczenia co do samego zastosowania (np ciepełko) i jak się toto usuwa z rany? To tak na marginesie rozważań nt posiadania certyfikowanych medyków. Pozdrawiam wszystkich na forum
macio68
Świeżak
 
Posty: 13
Dołączył(a): 2009-05-04, 23:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez yarlan » 2009-05-05, 11:03

Jeżeli to głosowanie to:
Zdecydowanie 2.

Jeżeli wymiana argumentów, to narzucałem się już nimi przy ustalaniu tej zasady w CCS.
W dodatku więcej niż chłopaki powyżej już nie napiszę, więc podpisuję się pod ich argumentami.
Avatar użytkownika
yarlan
Swojak
 
Posty: 67
Dołączył(a): 2007-05-28, 10:40
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Foka » 2009-05-05, 21:19

Python napisał(a):Temat był ten wałkowany na warriorze. Doszliśmy do wniosku, że "medyk" nie jest specjalnością "dla sztuki". Powinien mieć możliwość udzielenia REALNEJ pierwszej pomocy w wypadku obrażeń odniesionych na jakimś zadupiu w trakcie milsima. Można wpaść na drut kolczasty, zostać potrąconym przez samochód, może komuś wypalić granat w ręku - wtedy MEDYK jest najbliżej i może komuś bardzo pomóc.
Ale to jest tylko i wyłącznie sprawa ekipy, która jedzie, tak samo czy wezmą jedzenie, czy będą jedli korę i czy ubezpieczą się dodatkowo na wyjazd.

Python napisał(a):Drugorzędne jest opatrywanie rannych symulowanych. Powinno ono ograniczać się do "obandażowania" rany i ewentualnego usztywnienia rannej kończyny.
(Oczywiście w sposób jak najbardziej zbliżony do opatrywania realnej rany. Jednak odpuściłbym symulowanie kroplówek, lewatywy itd. Zrobi się z tego jakiś komiczny larp.)
Następnie ranny powinien zostać ewakuowany !
To właśnie powinien być priorytetowy temat rozmowy, bo mówimy to milSIMie, a nie o realnych wypadkach na imprezach.

Python napisał(a):Natomiast medyk nie powinien być ograniczany w opatrunkach ! Ma to tylko sens na strzelankach, gdzie ilość opatrunków=ilość respawnów. Medyk milsimowy CCS zużywając 2 opatrunki na ranę ciężką RC, wcale nie przywraca nikogo do stanu używalności ! Mogłoby się okazać, że lepiej jest "naprawić" 5 osób z RL, i nie ratować tych z RC. (Bo RC już nie walczą, a RL tak.)
Ale tutaj znowu tworzysz furtkę dla zabrania 50 czy 100 opatrunków, a to by było przegięcie w drugą stronę.

Drugą dużą wadą ustaleń CCS (moim zdaniem) jest brak ograniczenia ilości medyków. Pojawi się ekipa (a są takie), w której wszyscy będą mieli BLS i co? kompania sanitarna w natarciu? Uleczenie rannego musi być również wysiłkiem taktycznym - ewakuacja spod ostrzału i dostarczenie medyka, a nie "najbliższa osoba leczy".

Wcześniej źle rozumiałem zasady opatrywania w CCS. Jeśli in-game opatrzenie to tylko bandaż/opatrunek i ew. usztywnienie to ok, z wychwalania "realnej medycyny" wnioskowałem, że mowa o bardziej skomplikowanych operacjach. Wyposażenie apteczki realnej, przez człowieka po kursie, to już prywatna sprawa jego i jego teamu.

Lup napisał(a):Z tymi kosztami to bywa różnie. Ja na swój ostatni załapałem się przez przypadek w robocie, bo z głupia frant spytałem o to.
Zwykle w PCK takie kursy kosztują 100-150 zł, więc bez przesady ;)

Wokash napisał(a):Dziwi mnie dysonans na zasadzie.
Magi trzeba sobie kupić i nie można nosić luzem amunicji bo przecież wydanie kilku stówek na magi to nie problem, przy jednoczesnej opcji że nie warto wydawać kilku stówek (kurs PCK, który u nas jest honorowany kosztował bodaj 200 zł) bo... no właśnie dlaczego?
Ja nie jestem przeciw pod warunkiem powyższych ograniczeń.

macio68 napisał(a):I analizując wypowiedzi Szanownych Przedmówców, tu i na warriorze mam wrażenie, że mylicie dwie różne sprawy. Jedna to niewątpliwy sens posiadania w teamie człowieka z wyszkoleniem medycznym, czy ratowniczym, na wypadek wypadku. Absolutnie się zgadzam. Inną rzeczą, czy ten człowiek akurat również w airsofcie ma życzenie robić to, co robi na codzień, bo to - to już niekoniecznie.
I tu muszę się zgodzić :)

macio68 napisał(a):Druga sprawa to ograniczanie liczby opatrunków jakie medyk ma przy sobie, czy też - liczby rannych, jaką może opatrywać bez respawnu apteczki, moim zdaniem - bez sensu.
Dlaczego? Ja nie mówię o sztucznym ograniczeniu ile osób może medyk uleczyć, ale o ilości opatrunków. Jak każdy w zespole będzie nosił opatrunek to ok, medyk powinien użyć jego opatrunku. Ale medyk to też człowiek a nie muł juczny i jakiejś wymyślnej ilości opatrunków nie może mieć.

macio68 napisał(a):Rozumiem, że wiesz jak się tego używa (a masz I czy II wersję?), jakie ma ograniczenia co do samego zastosowania (np ciepełko) i jak się toto usuwa z rany? To tak na marginesie rozważań nt posiadania certyfikowanych medyków. Pozdrawiam wszystkich na forum
Hm, usuwają to raczej w szpitalu? :)

yarlan napisał(a):Jeżeli to głosowanie to:
Nie, rozmowa.

yarlan napisał(a):W dodatku więcej niż chłopaki powyżej już nie napiszę, więc podpisuję się pod ich argumentami.
Którymi? ;)
Avatar użytkownika
Foka
Administrator
 
Posty: 445
Dołączył(a): 2006-07-16, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez yarlan » 2009-05-06, 12:09

- za wymogiem wyszkolenia PP
- przeciw ograniczeniom w ilości osób wyszkolonych do pełnienia funkcji medyka (czy w przypadku gdy cały oddział ćwiczy CQB, do budynku też może wchodzić tylko 2 na 5 w zespole?)
- przeciw ograniczeniom w ilości materiałów medycznych. To będzie wymuszało zastosowanie jednego bandaża na jedną ranę i ani sztuki więcej... Ja sobie nie wyobrażam zatamowania RC jedną sztuką bandaża...
- cała zabawa z rannymi to ich transport do strefy bezpiecznej, a nie transport opatrunku do miejsca zranienia. Dlatego im więcej osób będzie przygotowanych do ustabilizowania delikwenta pod transport, im więcej będzie materiałów medycznych by to zrobić, będzie to zrobione lepiej, dokładniej i zgodnie ze sztuką i będzie można rozpocząć procedurę ewakuacji medycznej.
Avatar użytkownika
yarlan
Swojak
 
Posty: 67
Dołączył(a): 2007-05-28, 10:40
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez macio68 » 2009-05-06, 13:12

Ale medyk to też człowiek a nie muł juczny i jakiejś wymyślnej ilości opatrunków nie może mieć.

Ależ zgoda! Tylko śmiem twierdzić, że ograniczenie liczby opatrunków w torbie medyka (znowu: mówię o MEDYKU MILSIMOWYM; bo zgadzamy się chyba, że ten "prawdziwy" i tak zapewne sam sobie skonstruuje apteczkę wg swojej wiedzy, doświadczenia i potrzeb) powinno pochodzić ze zdrowego rozsądku rzeczonego medyka, jego zdolności transportowo-jucznych, wreszcie (już poważniej) z charakteru misji formacji, jej liczebności (znaczy formacji), planowanego czasu realizacji zadania itp, czyli generalnie z założeń taktycznych. Dlatego napisałem o SZTUCZNYM ograniczaniu liczby OpOsów na poziomie zasad. Natomiast bez wątpienia masz rację, że medyk mułem jucznym nie jest i raczej jakiejś kosmicznej liczby opatrunków nie poniesie. Ale też... To trochę tak, jakbyśmy mieli w wątku sąsiednim (nt magów) wprowadzić ograniczenie ich liczby, tak dodatkowo... Reasumując: wyraziłem swoje zdanie co do ograniczania liczby opatrunków (jestem na NIE), w sumie po to jest ten wątek :-) A liczba medyków na team (ech, to natarcie kompanii medycznej...) - jeśli jakaś ekipa robi pararescuemanów czy inną tego typu jednostkę - to dlaczego nie? A co z ekipami, które robią SFy - tam każdy żołnierz ma niezłe przeszkolenie w ramach PP. I na marginesie: quicklota (znaczy tę skorupę, która powstanie w wyniku jego użycia - co zresztą dość bolesnym jest...) usuwa się chirurgicznie, w warunkach sali operacyjnej - gdzie i tak w założeniu nieszczęśnik, u którego zaszła potrzeba takiego opatrzenia, musi trafić (ze wskazań - rana, a nie - quicklot); tu dobrym zwyczajem jest wetknięcie opakowania od Quicklota pod opatrunek. Ale to było tak BTW ;-)
macio68
Świeżak
 
Posty: 13
Dołączył(a): 2009-05-04, 23:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Foka » 2009-05-06, 23:36

yarlan napisał(a):- przeciw ograniczeniom w ilości osób wyszkolonych do pełnienia funkcji medyka (czy w przypadku gdy cały oddział ćwiczy CQB, do budynku też może wchodzić tylko 2 na 5 w zespole?)
Ale co Ty porównujesz? Czy każdy członek zespołu jest radiooperatorem? Czy każdy członek zespołu jest mechanikiem? Czy każdy członek zespołu jest wykwalifikowanym obserwatorem artylerii lub lotnictwa?
Porównujesz wąską specjalizację do podstawowej umiejętności, więc proszę, trochę powagi.

yarlan napisał(a):- przeciw ograniczeniom w ilości materiałów medycznych. To będzie wymuszało zastosowanie jednego bandaża na jedną ranę i ani sztuki więcej... Ja sobie nie wyobrażam zatamowania RC jedną sztuką bandaża...
Ok, to zaproponuj inną formę ograniczenia możliwości opatrywania 50 osób w czasie jednej gry.

yarlan napisał(a):im więcej będzie materiałów medycznych by to zrobić, będzie to zrobione lepiej, dokładniej i zgodnie ze sztuką i będzie można rozpocząć procedurę ewakuacji medycznej.
Aha, czyli w całej dyskusji o realizmie stwierdzamy, że walimy realizm możliwości opatrywania, żeby zwiększyć możliwość ewakuacji rannych? Wybacz ale dla mnie to brzmi jak zwiększmy pojemność magazynków, żeby postrzelać do większej ilości osób...

macio68 napisał(a):Ale też... To trochę tak, jakbyśmy mieli w wątku sąsiednim (nt magów) wprowadzić ograniczenie ich liczby, tak dodatkowo...
Nie, mówimy tam o ograniczeniach ilości kulek w magazynkach i to jest wartość, do której można to porównać.

macio68 napisał(a):jeśli jakaś ekipa robi pararescuemanów czy inną tego typu jednostkę - to dlaczego nie?
Jasne, jak taka grupa powstanie to albo wprowadzi się taki zapis w zasady, albo organizator będzie dopisywał "nie dotyczy ekipy X". Znam dziesiątki ekip airsoftowych i nie znam na razie jednej "medycznej", z tego co wiem są dopiero nie sprecyzowane plany ;)

macio68 napisał(a):A co z ekipami, które robią SFy - tam każdy żołnierz ma niezłe przeszkolenie w ramach PP.
O widzisz, mój ulubiony temat - tak, SFy są wyszkoleni w PP, ale mają też wykwalifikowanych medyków, którzy potrafią duuużo więcej i dużo bardziej skomplikowane urazy mogą opatrzeć. Ale też nie widzę przeszkód (robiliśmy już tak w pomorskim), żeby SFom wyznaczać inne zasady medyków, ale pod warunkiem, że chodzi o daną grę i dane zadania, a nie ekipa, która się nazywa madafakakomandosi, a w danym milsimie robią rolę wartowników, będzie miała 100% skład medyków.

macio68 napisał(a):tu dobrym zwyczajem jest wetknięcie opakowania od Quicklota pod opatrunek
O tym nawet na opakowaniu pisze ;)
Avatar użytkownika
Foka
Administrator
 
Posty: 445
Dołączył(a): 2006-07-16, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Milsimy - Medycy

Postprzez Wokash » 2009-05-07, 09:57

Khem... wiesz Foka to różnie bywa... u mojego w stryja plutonie na wojsku było prawie 100% lekarzy bo całym rocznikiem z AM poszli na ochotnika :lol:
A poważnie nie widzę nic złego z fakcie, że w oddziale jest więcej osób, które mogą pełnić rolę lekarzy. Praktyka mówi, że i tak mamy mniej apteczek.
Nic również nie szkodzi aby wprowadzać na daną grę limit medyków w oddziale... właśnie na zasadzie jesteście szwejami... a jak nie macie osoby z PP w oddziale no to sorry dziewczyny i chłopaki... rezerwy nawaliły...
Z resztą co limit lekarzy w oddziale ma wspólnego z koniecznością kursu PP do zostania medykiem bo nie czaję?
Avatar użytkownika
Wokash
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 2009-04-29, 14:32

Następna strona

Powrót do Burza mózgów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron